Odwieczne pytanie każdej przyszłej mamy. Ile koleżanek, położnych, lekarzy, mam, blogów i portali, tyle prawd. Jak w takim razie się najlepiej spakować, aby nic nam nie umknęło? Nie wiem 🙂 Ale się dowiem już niebawem i na pewno wrzucę o tym osobnego posta.

Na tę chwilę przedstawię Wam listę rzeczy, które ja zabieram. To lista subiektywna, a tworząc ją, kierowałam się 5 określonymi przez siebie regułami.

1. „Co szpital, to obyczaj”.
Wiesz, gdzie chcesz rodzić? Świetnie! Zadzwoń lub złóż wizytę w tym szpitalu i dowiedz się, co jest wymagane, a czego nie musisz mieć ze sobą. Niektóre szpitale zapewniają pidżamy, pieluchy, kocyki, kosmetyki dla dzieci itd., a niektóre – tylko podstawowe minimum. Mój szpital udostępnia listę na stronie internetowej, więc częściowo nią się kierowałam.
2. Zaufaj ekspertom.
Ufam portalowi Fundacji Rodzić Po Ludzku. TU znajdziecie rekomendowaną listę rzeczy, które warto ze sobą zabrać. Wg mnie jest dość długa i niektóre punkty wykreśliłam (oczywiście poza częścią o dokumentacji medycznej), ale dobrze ją całą rozważyć.
3. Doświadczona położna prawdę Ci powie.
Ufam również mojej położnej ze szkoły rodzenia. Spodobało mi się jej podejście do tematu – wskazała najbardziej potrzebne rzeczy, odpowiednio to uargumentowała, a przy okazji zaznaczyła, że stawianie się w szpitalu z torbą wielkości szafy trzydrzwiowej potrafi rozwścieczyć personel 😉
4. Lepiej nosić, niż się prosić.
Święte słowa powtarzane często przez moją Mamę. Zgadzam się. Dlatego po zweryfikowaniu list z punktu 1, 2 i 3 utworzyłam swoją listę, która jest trochę krótsza niż lista Fundacji, ale trochę dłuższa niż lista mojego szpitala i położnej. No i mieszczę się do małej walizki-kabinówki.
5. Tatuś dowiezie 🙂
Jeśli czegoś zabraknie, coś się skończy, coś trzeba będzie wymienić na świeże – poproszę o to Męża. Akurat jestem w tej dobrej sytuacji, że mieszkam dość blisko szpitala, więc kurs szpital-dom-szpital z „załadunkiem” zajmie godzinę. Jeśli mieszkałabym daleko od szpitala lub nie miała możliwości poproszenia partnera czy kogoś z rodziny o dowiezienie dodatkowych rzeczy, na pewno zwiększyłabym ich liczbę na liście podstawowej. Mąż dowiezie też ubrania na wyjście dla mnie i dla dziecka oraz takie rzeczy jak np. dodatkowa woda, rożek czy kocyk dla dziecka, suszarkę do włosów itd.
A oto moja lista podstawowa:
– 1 szlafrok
– 1 koszulka do porodu
– 1 pidżama dla kobiet karmiących
– klapki
– 1 ręcznik duży (wybrałam ręcznik szybkoschnący z mikrofibry)
– 1 mały ręczniczek
– kosmetyki i przybory toaletowe (w miniopakowaniach): pasta do zębów, szczoteczka, płyn pod prysznic, szampon, płyn do higieny intymnej, pianka do golenia, maszynka do golenia, krem do twarzy, balsam do ust, dezodorant
– 2 staniki do karmienia (mam 2 – jeden mniejszy, jeden trochę większy pożyczony od siostry)
– ciepłe skarpetki
– 3 pary majtek jednorazowych, siateczkowych
– 3 podkłady poporodowe (szpital zapewnia, ale wolę mieć)
– 2 maty do przewijania (mogą być też użyte jako zabezpieczenie prześcieradła)
– 3 pary wkładek laktacyjnych (wg mojej położnej na początku jest na tyle mało pokarmu, że mogą w ogóle nie być potrzebne)
– chusteczki nawilżane (małe opakowanie)
– 2 pieluszki tetrowe
– 3 pieluszki jednorazowe (szpital zapewnia, ale wolę mieć dodatkowe)
– otulacz bambusowy dla dziecka
– ubranka dla dziecka – 1 body z krótkim rękawkiem, 1 body z długim rękawkiem, 1 spodenki ze stopkami, 1 pajacyk z długim rękawkiem, 1 para skarpetek, 2 lekkie czapeczki, rękawiczki niedrapki (w razie potrzeby)
– osłonki na sutki do karmienia (zalecane przez moją położną, wolę mieć, bo z tym Mąż w sklepie może sobie nie poradzić ;))
– paczka chusteczek higienicznych
– woda
– baton musli
– ładowarka do telefonu
Do dopakowania:
– dokumenty i wyniki badań (wg listy Fundacji)
– telefon
– książka/czasopismo
– plan porodu
– drobne pieniądze
– do zabrania również zegarek elektroniczny (do liczenia czasu pomiędzy skurczami)
Aż dziwne, że to wszystko zmieściło się do małej walizki i jeszcze jest miejsce 😉

 

  • Witaj mam pytanko odnośnie walizki bo nie wiem w co się spakować 2 torby mini czy właśnie walizkę:)Jakiej ona jest wielkości w cm?:) z góry dzięki za odpowiedz.

    • Ja miałam taką standardową kabinówkę. Mogłam ją sobie trzymać przy łóżku i było mi wygodnie. Ale miałam akurat łóżko przy oknie, więc miałam gdzie ją trzymać. Gorzej, jak się trafi na łóżko środkowe, między dwoma innymi. Wtedy jest mniej miejsca. Nie wiem, czy tak jest w każdym szpitalu, ale w tym, gdzie ja rodziłam, przy każdym łóżku była plastikowa skrzynia, gdzie powinno się trzymać swoje rzeczy. Ale raczej to był martwy przepis, bo nie widziałam, żeby któraś to robiła.