Znasz to uczucie, gdy najchętniej leżałabyś na łóżku topless z kilogramem różnych maści wklepanych w Twoje sutki, ale nie możesz za długo tak leżeć, bo cieknące mleko zalałoby całą sypialnię? Sięgasz zatem po stanik i wyjesz z bólu, gdy czujesz, jak Twoje poranione brodawki ocierają się o niego?

Spokojnie, mądre głowy wymyśliły na to sposób. To osłony piersi firmy Medela. Mam ten sam problem co Ty, więc postanowiłam sobie jakoś pomóc.
źródło: www.medela.pl
Cel osłon jest prosty – mają odseparować brodawki od stanika czy wkładki laktacyjnej i chronić je przed otarciem. Dzięki temu zranione brodawki szybciej się goją. Możesz też posmarować brodawki lekiem (np. lanoliną, wit. E lub inną maścią), który nie zostanie wchłonięty jak we wkładkę. Osłona zbudowana jest z 2 części – miękkiej, silikonowej membrany, która ma bezpośredni kontakt z piersią, oraz plastikowej kapsuły, która oddziela brodawkę od ubrania. Kapsuła posiada otworki, które zapewniają odpowiednią cyrkulację powietrza. W moim przypadku osłony sprawdziły się jako separatory i polecam je wszystkim dziewczynom, które mają wrażliwe i bolące brodawki. Jest jednak jedno „ale”.
Osłony mają również dodatkową funkcję – pełnią rolę zbiorniczków na mleko, dlatego nie trzeba dodatkowo używać wkładek laktacyjnych. Niby fajny pomysł, bo nie trzeba zużywać tony wkładek, ale z tym jednak wiąże się bardzo duży mankament osłon. Radzę się w nich nie kłaść i nie nachylać, bo mleko niestety wylewa się przez otwory wentylujące lub rozszczelnienie, które nieraz pojawia się między membraną a kapsułą 🙁 I to bez względu na to, czy jest tam parę kropel czy pełny zbiornik. Spanie z tymi osłonami to również nie jest dobry pomysł. Nie tylko mleko może się wylać, ale również osłony mogą się przesunąć w trakcie snu i ucisnąć brodawkę.
Osłony, mimo że są dość spore (ok. 7 cm średnicy), nie odznaczają się mocno pod bluzką. Lepiej jednak nie nosić nic obcisłego, żeby Wasz biust nie przybrał kształtu UFO, bo tak trochę te osłony wyglądają 😉
Na rynku dostępne są również osłony formujące, które mają mniejszy otwór i mają za zadanie nie tylko chronić brodawkę, ale również ją kształtować. Ja używam właśnie nich i generalnie jestem zadowolona, bo brodawka nie spłaszcza się jak po zetknięciu z wkładką laktacyjną.
źródło: www.medela.pl
Podsumowując, polecam stosowanie osłon, bo doskonale separują brodawki i
pozwalają im „odpocząć”. To, że mleko się z nich wylewa, jest potwornie
irytujące, ale ulga w bólu jest dla mnie ważniejsza niż mokra bluzka 😉

Używacie takich osłon? Jesteście zadowolone?