Dzisiejszym postem chciałabym rozpocząć cykl ważnych wpisów o tym, jak jako rodzice możemy stymulować rozwój naszego dziecka. A musimy wiedzieć, że mamy na to ogromny wpływ! Jak się okazuje, geny w 50% decydują o naszej inteligencji, a w dalszej części kształtowana jest niemal wyłącznie przez rodzinę*. Do czwartego roku życia mózg kształtuje się w 40%, do szóstego – w 80%, czyli dziecko idące do pierwszej klasy jest już niemal całkowicie ukształtowane pod względem intelektualnym, a na wyrównanie szans może być za późno*. Człowiek uczy się całe życie, ale to pierwsze lata decydują o tym, jak szybko będzie przyswajał wiedzę w późniejszym czasie.

 Powszechnie wiadomo, że wzrok to najsłabiej rozwinięty zmysł u noworodka, bo jak miał go ćwiczyć w ciemnym brzuszku u mamy? Niezwykle ważne jest odpowiednie stymulowanie wzroku, ponieważ dziecko uczy się poprzez oglądanie otaczającej rzeczywistości. Co bardzo ważne, wczesne wspieranie rozwoju tego zmysłu sprawia, że dziecko będzie lepiej widziało przez całe życie*! Małe dziecko nie widzi tak jak dorosła osoba. Po urodzeniu przez kilka pierwszych tygodni widzi jedynie silne kontrasty (czarno-białe, biało-czerwone) niezawierające małych elementów i to w niewielkiej odległości (ok. 20-30 cm po narodzinach). Gdzieś kiedyś słyszałam, że dlatego na brzuchu mamy pojawia się ciemna linia (linea negra), żeby dziecko pełznąc do piersi (nota bene również ciemniejących w ciąży), mogło ją widzieć i nią kierować się do celu. Nigdzie jednak nie znalazłam naukowego potwierdzenia 😉 Z wiekiem możliwości niemowlęcia stopniowo się zwiększają i zaczyna zauważać kolejne kolory i szczegóły na obrazkach. Otaczanie noworodka i małego niemowlaka pastelami, zawieszanie (co prawda pięknych) baldachimów przy łóżeczku, czy zbyt częste zasłanianie gondoli (dzieci uwielbiają patrzeć na drzewa – drzewa na tle nieba są kontrastowe!) sprawi, że dziecko będzie miało ograniczone możliwości obserwowania otaczającej rzeczywistości, a w konsekwencji jego wzrok będzie się wolno rozwijał.

 Oto, co możesz zrobić, aby wesprzeć rozwój wzroku Twojego dziecka (od urodzenia do ok. 5 miesiąca życia):
1) Pokazuj kontrasty
Na rynku dostępne są różnego rodzaju książeczki oraz karty kontrastowe. Możesz również wykonać swoje obrazki lub pobrać moje. Są dostępne TU. Poniżej przykład.
 Przez pierwsze tygodnie pokazuj proste kształty i wersję czarno-białą, a od ok. 2. miesiąca życia kolejne. Karty można położyć w łóżeczku lub pokazywać je dziecku, przesuwając w różnych kierunkach i zmieniając odległość. U mojego Tomka zauważyłam, że już w drugim tygodniu życia wodził za nimi wzrokiem! U dziecka, które już się podpiera na rękach, można położyć je na kocyku.
Poza kartami i książeczkami kontrastowymi, możesz też pokazywać lub kłaść przy dziecku kontrastowe zabawki. Można kupić coś ręcznie robionego (np. edukacyjne kostki kontrastowe) lub wybrać zabawki, które z natury są kontrastowe np. pluszowa piłka nożna (mamy taką, jest super!) czy zebra.
Pomyśl też o ubraniach kontrastowych – przejrzyj swoją szafę, może masz jakąś bluzkę w biało-czarne, biało-granatowe czy biało-czerwone paski lub koszulkę z jakimś kontrastowym nadrukiem. To też może zaciekawić dziecko i je odpowiednio stymulować.
Oczywiście spokojnie z tymi kontrastami, nie musisz ich wprowadzać w każdej dziedzinie życia i wszystkich na raz 😉


2) Rób miny

Odłóż skrępowanie na bok i rób różne miny do dziecka. Najlepiej jak będziesz je przekoloryzowywać – wielki uśmiech, mocne unoszenie brwi. Wygłupiaj się do woli. Najważniejsze są pozytywne emocje. Jak się okazuje, dzieci matek, które miały depresję poporodową i mało się uśmiechały, również wykazują mniej zróżnicowane reakcje emocjonalne*. Zmysł wzroku mocno wpływa na rozwój emocjonalny dziecka!


3) Pokazuj otaczające przedmioty

Tracy Hogg w książce „Język niemowląt” radzi, aby pierwszego dnia w domu po wyjściu ze szpitala pokazać dziecku otaczającą rzeczywistość – pokoik, mebelki, różne rzeczy w domu i opowiadać o nich. Nie tylko oswajamy dzięki temu dziecko z nowym środowiskiem, ale też uczymy od małego poznawania świata. Pokazuj dziecku wszystko, co masz pod ręką, co widzisz i opowiadaj o tym – nazywaj kolory, kształty, wielkość. Dzieci stymulowane w ten sposób są bardziej ciekawe świata i szybciej się uczą.
4) Oswajaj z tekstem
Jeśli chcesz, aby Twoje dziecko chętnie sięgało po książki, nie tylko te z obrazkami, pokazuj mu tekst już od małego*. Tym samym możesz przygotowywać dziecko do nauki czytania już w wieku niemowlęcym! Ciekawe, prawda? Będzie ono w przyszłości zainteresowane tekstem bardziej niż obrazkami. A jaki jest czarny tekst na białej kartce? Ha! Kontrastowy! Wybierz najlepiej jakąś książeczkę z dużą czcionką. Może Twoje dziecko podniesie średnią czytelnictwa w Polsce! 🙂
A na zakończenie, życzę Wam dużo dobrej zabawy z dziećmi! Bo najlepszy jest rozwój przez zabawę. Pamiętaj, najważniejsze co możesz dać teraz swojemu dziecku to miłość i czas!

*dane zaczerpnięte ze świetnej książki ” Jak kreatywnie wspierać rozwój dziecka?” Natalii i Krzysztofa Minge. Gorąco polecam!