Dzisiejszy wpis może się przydać świeżo upieczonym mamom i tym kompletującym wyprawkę dla dziecka. Sprawdźcie, jakie kosmetyki i zabiegi polecam przy codziennej pielęgnacji skóry noworodka i niemowlęcia. Odpukać, przez 8,5 miesiąca ze skórą Tomka nie było większych problemów poza jakimiś drobnymi incydentami. Prędzej czy później będziesz jednak musiała zmierzyć się z trądzikiem niemowlęcym, odparzeniem pupy czy ciemieniuchą, więc warto zaopatrzyć się w odpowiednią broń 😉 Zobacz, jak ja sobie z tym radziłam i za pomocą jakich produktów.

Przede wszystkim muszę zaznaczyć, że wszystkie kosmetyki, jakie stosowałam i stosuję nadal, wybierałam po zapoznaniu się z analizami składu na stronie Srokao (Monia, jeśli czytasz, jeszcze raz dzięki za cynka :)). Jeśli jeszcze nie znacie tej strony, gorąco Was zachęcam do nadrobienia zaległości 🙂 Zawsze byłam kiepska z chemii, więc ufam komuś, kto się na tym zna. Jeśli chemik z wykształcenia pisze, że PEG-i, SLS-y czy inne parabeny są niewskazane w kosmetykach, a wręcz szkodliwe, to dlaczego miałabym tym smarować swoje dziecko? Na pewno podniosą się głosy, że „ja używam takiej i takiej marki, i jakoś mojemu dziecku nic nie jest”. A ja powiem tak: może i nic nie jest, teraz, ale czy masz pewność, że stosowanie danego kosmetyku przez dłuższy czas nie będzie miało żadnych konsekwencji dla skóry w późniejszym czasie? Może jak dziecko będzie starsze, będzie miało suchą skórę, może będzie bardziej wrażliwa, skłonna do alergii? Nie wiesz tego. Sprawdź zatem kosmetyki, które stosujesz w codziennej pielęgnacji swojego dziecka – czy to oliwkę, krem na odparzenia, chusteczki nawilżane, czy płyn do kąpieli – i wówczas podejmij decyzję, czy chcesz ich nadal używać. Jak sama zobaczysz,  wiele produktów najbardziej znanych marek (jakże często polecanych przez blogerki w postach sponsorowanych! :() ma szkodliwe składniki! A jak się okazuje na rynku są lepsze kosmetyki, co więcej, często mają niższe ceny od tych najbardziej popularnych. Listę szkodliwych składników znajdziesz TU, a TU możesz sprawdzić, czy używane przez Ciebie produkty ujęte są w analizach. Oczywiście nie mówię, że kosmetyk z dobrym składem nie uczuli Twojego dziecka. Może się okazać, że zareaguje alergią na któryś z jego składników (np. rumianek), ale wówczas go po prostu odstawiasz i testujesz kolejny.

Skóra noworodka
Skóra noworodka (do ok. 4. tygodnia życia dziecka) jest bardzo delikatna, dlatego podczas codziennej pielęgnacji należy zachować szczególną ostrożność przy wyborze kosmetyków. W szkole rodzenia, do której uczęszczałam, położna poleciła stosowanie do skóry oliwy z oliwek. Trochę się najpierw zdziwiłam, skrzywiłam, ale ostatecznie stwierdziłam, dlaczego nie? Położna podkreślała, że skóra jest po niej gładka i mniej się łuszczy. Faktycznie tak było. Smarowałam nią Tomka po każdej kąpieli na noc. Z racji dość intensywnego zapachu oliwy, w razie potrzeby w ciągu dnia stosowałam oliwkę pielęgnacyjną Hipp (ta w analizie ma inny rysunek na etykiecie i inny kolor zatyczki, ale sprawdziłam, że skład jest ten sam). Ma delikatniejszy i bardziej przyjemny zapach niż oliwa.

Znalezione obrazy dla zapytania oliwka pielegnacyjna hipp

Położna ze szkoły rodzenia sugerowała również, aby kąpać noworodka  nie częściej niż co 2 dni. Zastosowałam się do tego. Skóra noworodka ma bardzo cienką warstwę ochronną. Nie poci się też tak, jak skóra starszego dziecka czy osoby dorosłej, dlatego przekonuje mnie to, że codzienna kąpiel może być dla noworodka niekorzystna. Do kąpieli od pierwszych dni używam poniższego płynu Babydream Rossmanna i jestem z niego zadowolona. Poza dobrym składem, dodatkową zaletą jest stosunkowo niska cena i duża wydajność. I jeszcze jedna kwestia, przez pierwsze 4 tygodnie do kąpieli stosowałam wodę przegotowaną.  To  nie konieczność, ale jak już stosowałam się do zaleceń położnej, to na całego 😉

Znalezione obrazy dla zapytania babydream kopf

W pierwszym miesiącu od porodu uważaliśmy z Mężem też na to, jak pierzemy ubranka Tomka. Ponownie skorzystaliśmy z analizy Sroki i wybraliśmy hipoalergiczny płyn Jelp Gel Color. Niestety teraz nie mogę znaleźć tej analizy na stronie, więc nie podam linka. W ogóle nie widzę zestawienia proszków i płynów do prania 🙁

Znalezione obrazy dla zapytania jelp antyalergiczny płyn colors

Ciemieniucha
W naszym przypadku ciemieniucha, czyli łuszcząca się skóra na głowie – nie była intensywna. Gdzieś wyczytałam, że można na ok. godzinę przed kąpielą posmarować główkę oliwką, przed samą kąpielą wyczesać łuski szczoteczką, a potem umyć główkę. Tak robiłam i faktycznie ciemieniucha dość szybko minęła. Ciężko mi powiedzieć, czy w większym natężeniu tej przypadłości ten sposób również by pomógł, czy należałoby sięgnąć po większy kaliber.

Trądzik niemowlęcy
Kilka tygodni po porodzie na buzi Twojego dziecka może pojawić się wysypka. Trądzik niemowlęcy to czerwone krostki, głównie na policzkach, które bledną gdy dziecko śpi, a podczas jedzenia, czy w innej sytuacji gdy dziecko jest rozgrzane, stają się bardziej czerwone. Trądzik, z tego, co pamiętam, był głównie na twarzy, ale jakieś pojedyncze krostki pojawiły się też na karku pod linią włosów. Jedyne, co z nimi robiłam, to przemywałam je przegotowaną wodą podczas codziennej pielęgnacji. Nie ma sensu niczym tego smarować (ani broń Boże wyciskać!), bo to kwestia hormonalna. Samo po jakimś czasie minie (nie pamiętam dokładnie, ale chyba u Tomka minęło po ok. 2 tygodniach).

Potówki
Tomek urodził się w maju, więc załapał się na letnie upały. Zdarzyło się 2 razy, że dostał potówek (krostki na plecach i brzuchu). Pomocna okazała się kąpiel w krochmalu czyli w wodzie z mąką ziemniaczaną (skrobią) oraz wietrzenie, czyli leżenie w samej pieluszce. W Internecie znajdziecie różne przepisy na krochmal. Ja zawsze sypałam na oko 😉

Odparzenia i zaczerwienienia pupy
Odparzenia w naszym przypadku zdarzyły się kilka razy latem. Na szczęście nie mieliśmy nigdy pieluszkowego zapalenia skóry czyli ostrzejszej wersji odparzenia. Raz skóra była bardziej zaogniona, raz mniej. Wpływ na to miały nie tylko wysokie temperatury, ale też dość częste kupki w tym okresie (Tomek miał ok. 2-3 miesiące). Przetestowałam różne rozwiązania i to, co mogę polecić, to przede wszystkim odstawienie chusteczek nawilżanych (nawet tych z dobrym składem), zaopatrzenie się w płatki niemowlęce i wodę. Zbawienne jest również wietrzenie, czyli pozostawienie dziecka z gołą pupą na kilka-kilkanaście minut parę razy dziennie. Niekiedy na osuszoną skórę stosowałam również posypkę z mąki ziemniaczanej. Ja nie widziałam dużej poprawy, ale warto spróbować, może u Was zadziała. Do tej pory, jak pojawi się jakieś zaczerwienienie nakładam też trochę Bepanthenu. Najlepszy skład ma ten z oliwą z oliwek.  Podsumowując, woda i wietrzenie – to jest według mnie podstawa 🙂

Codzienna zmiana pieluszki
Temat poruszyłam już w poprzednim punkcie. Do codziennej pielęgnacji przy zmianie pieluszki używam przede wszystkim płatków niemowlęcych nasączonych wodą. Często zaopatruję się w nie w Carrefour, bo  mają tam dobrą cenę (nawet 3,49 zł, podczas gdy ten sam typ i wielkość paczki potrafi kosztować ponad 6,00 zł).

Znalezione obrazy dla zapytania płatki niemowlęce carrefour
Chusteczek nawilżanych staram się nie używać w domu. Mam je jednak zawsze pod ręką. Od początku używam chusteczek Babydream Calendula Rossmanna. Nie tylko mają dobry skład, ale są też odpowiednio nawilżone, dzięki czemu nie pocierają za mocno delikatnej skóry dziecka. Testowałam różne chusteczki, również inne Babydream, ale tylko z tych byłam zadowolona.

Znalezione obrazy dla zapytania chusteczki calendula

Codzienna pielęgnacja skóry
O tym, jak pielęgnowałam skórę Tomka, gdy był noworodkiem, pisałam powyżej. Od ukończenia przez niego 1. miesiąca życia zaczęłam podchodzić do tego tematu trochę mniej rygorystycznie. Po ok. 2 miesiącach przestałam nawet prać jego ubranka w specjalnych płynach. Teraz po prostu nastawiam dodatkowe płukanie antyalergiczne. Co do stosowanych balsamów do ciała, to przez kilka miesięcy używałam balsamu nawilżającego Pharmaceris Baby i był świetny. Tomek nie miał żadnych problemów ze skórą. Niestety nie wiedzieć czemu, został wycofany ze sprzedaży. Podobno Pharmaceris wprowadził teraz jakąś inną serię, ale jeszcze nie sprawdziłam, czy skład pozostał bez zmian.

Znalezione obrazy dla zapytania pharmaceris baby balsamPo skończeniu opakowania, nie mogłam już nigdzie tego balsamu dostać. Próbowałam jakiegoś innego, ale skóra była dość wysuszona. W pewnym momencie pojawiły się nawet plamki jak przy atopowym zapaleniu skóry. Do tego pojawiła się szklista wysypka na buzi, która sugerowała jakąś alergię. Nie wiedziałam, czy to od nowego balsamu do ciała (ostatecznie nie był winowajcą) czy może coś zjadłam, co uczuliło Tomka (najprawdopodobniej kakao, choć nadal nie jestem pewna w 100%). Szukałam  jakichś emolientów, które pomogłyby  natłuścić tę coraz bardziej suchą skórę. U Sroki nie mogłam znaleźć nic, co by miało przyjazny skład. Trochę zatem pogooglowałam i trafiłam na krem Mediderm, który jest dostępny w aptekach. Jedna z czytelniczek Sroki zapytała ją w komentarzach pod jednym z postów, co może powiedzieć o składzie tego kremu. Pamiętam, że odpowiedziała coś w stylu: nie ma tam nic szkodliwego, ale też nic szczególnego. Wystarczyło to dla mnie, żeby  zaryzykować. I prawdę mówiąc, jest to mój hit! Krem ma konsystencję gęstej maści i dość ciężko się go rozsmarowuje, ale efekt jest bardziej niż zadowalający! Tomek miał suchą skórę i czerwone plamki ok. 2 tygodni, a po użyciu kremu praktycznie po ok. 2 dniach już ich nie było. Nie wiem, czy to zbieg okoliczności, ale kremu używam do teraz i skóra jest bardzo gładka i przyjemna. Sama często używam go do suchych rąk. Dużą zaletą jest też cena. Tubka 100g kosztuje ok. 5 zł, więc warto przetestować.

Znalezione obrazy dla zapytania mediderm

To by chyba było na tyle 🙂 Jeszcze słowem podsumowania, czytajcie składy na kosmetykach, tak jak czytacie na produktach spożywczych. Na rynku jest spory wybór  dobrych kosmetyków, które często mają przystępne ceny, więc po co serwować dziecku tablicę  Mendelejewa? Aha, i jeszcze jedno, to, że coś się sprawdziło u nas, nie oznacza, że sprawdzi się również u Was. Zachęcam Was jednak do testowania kosmetyków w pierwszej kolejności tych z dobrym składem i szukania wśród nich perełek 🙂

Używacie czegoś z mojej listy?

  • Dla mnie bardzo cenny post! Prawdopodobnie będę do niego kilka razy wracać i zaglądać. Ponadto jestem w trakcie planowania wyprawki, więc z pewnością parę pozycji uzupełnie 🙂

    • Ola

      Cieszę się, że się przyda 🙂 Powodzenia! 🙂