No i minął rok. Nawet nie wiem kiedy! Przyszedł zatem czas na ostatnią część cyklu „Nasze gadżety”. Postanowiłam go kontynuować, ale jeszcze nie wiem w jakim ujęciu – półrocznym czy rocznym.

Standardowo, najpierw przedstawiam gadżety, których nadal używaliśmy, a w kolejnej części – gadżety, które pojawiły się po raz pierwszy w tym okresie.

Dla przypomnienia, trzy pierwsze części znajdziecie tu:
Nasze gadżety – część 1
Nasze gadżety – część 2
Nasze gadżety – część 3

Gadżety z poprzedniego okresu:

1. Mebelki ATB Meble
2. Wózek TFK Joggster III
3. Lampka-projektor Skip Hop
4. Torba Babymel
5. Aspirator NoseFrida
6. Pojemnik na wodę z pompką dozującą
7. Krzesełko Stokke Tripp Trapp
8. Niania elektroniczna Avent

Nowe gadżety:

9. FOTELIK AXKID MINIKID
Axkid Minikid to fotelik RWF montowany tyłem do kierunku jazdy za pomocą pasów bezpieczeństwa. Przeznaczony jest dla dziecka do 25 kg, więc Tomek trochę w nim pojeździ. Foteliki RWF to nie żadna moda, to po prostu  najbezpieczniejszy typ fotelików dla dzieci. Więcej na ten temat pojawi się na dniach na blogu. Jeśli nie masz wystarczającej wiedzy i nie wiesz, jak wybrać odpowiedni fotelik, najlepiej udać się do dobrego salonu i zaufać profesjonalnemu doradcy.  Wyjaśni, które modele są najbezpieczniejsze, przymierzy fotelik do Twojego samochodu i odpowiednio go zamontuje. Mamom z Poznania gorąco polecam nowy salon Osiem Gwiazdek na Piątkowskiej 105. Macie pewność, że wyjdziecie z optymalnym rozwiązaniem. Warto pamiętać, że w salonach jest duży popyt na foteliki RWF i może się zdarzyć, że będzie trzeba czekać na dostawę, dlatego lepiej zainteresować się tematem zawczasu. My zakupiliśmy 2 poniższe modele, bo często się zdarza, że ja zawożę Tomka do żłobka, a odbiera Mąż lub na odwrót. Cena jednostkowa to ok. 1500 zł.   Na początku potrzebny może być również specjalny klin, aby nieco pochylić fotelik.

źródło zdjęcia: www.osiemgwiazdek.pl

10. LUSTERKO  DO OBSERWACJI DZIECKA BESAFE
Świetnie się sprawdza podczas jazdy, choć początki były trudne i na jakiś czas poszło w odstawkę. We wcześniejszym samochodzie Męża siedzenia były ze skóry, na której lusterko ślizgało się i ciężko je było odpowiednio ustawić. Teraz w obu samochodach mamy materiałową tapicerkę i problem został zażegnany. Obawiałam się, że lusterko będzie mnie rozpraszało, ale okazało się, że aż tak często na dziecko nie zerkam  😉 Cena: ok. 30 zł.

źródło zdjęcia: www.ceneo.pl

11. TERMOMETR  NOVAMA T1S
Nasz poprzedni termometr BRAUN IRT6020 odmówił posłuszeństwa, kiedy najbardziej był potrzebny, czyli podczas rozwijającej się choroby. Tamtej  sobotniej nocy niespecjalnie zastanawialiśmy się, czym go zastąpić i kupiliśmy jedyny, który był w całodobowej aptece koło domu. Losowy wybór okazał się całkiem OK, bo choć pomiary  wykonywane  z czoła potrafią się różnić, pozwala on w szybki sposób zorientować się, czy dziecko gorączkuje. Urządzenie posiada również funkcję pomiaru temperatury obiektów (np. wody w wannie, jedzenia itp.). Istotne jest również to, że można wyłączyć w nim wszystkie dźwięki (tryb nocny). Cena ok. 120 zł.

źródło zdjęcia: www.novama.pl

12. NEBULIZATOR 2W1 OMRON DUOBABY
Prawdę mówiąc, nie mieliśmy żadnych zaleceń od lekarza czy konkretnego powodu, aby robić jakiekolwiek inhalacje. Tomek miał spory katar, ale osłuchowo był czysty. W związku z tym, że urządzenie ma 2 specjalne końcówki do leczenia dolnych dróg oddechowych (oskrzela) i górny dróg oddechowych (katar, przeziębienie), stwierdziliśmy, że warto sprawdzić, czy będzie jakaś poprawa. Czy była? Ciężko powiedzieć, bo korzystaliśmy z tego nebulizatora raptem kilka razy. To, co jednak według mnie na pewno nie działa, to aspirator, który również jest w zestawie. Jeśli zatem ktoś szuka zastępstwa dla NoseFridy czy Katarka, to  nie znajdzie go tutaj. Siła zasysania jest tak mała, że nie widać  żadnego efektu. W nebulizatorze fajne jest natomiast to, że może z niego korzystać również dorosły – w komplecie dostępna jest duża maseczka. Cena: ok. 280 zł.

źródło zdjęcia: www.omron-healthcare.com

To już wszystkie gadżety. W kolejce czeka kilka nowych – fotelik rowerowy, rowerek biegowy, a w planach mamy zakup małego, składanego wózka. Ale na to wszystko musimy jeszcze poczekać , aż główny tester podrośnie 🙂